JESIENNE KURACJE W SALONIE KOSMETYCZNYM

Muszę się do czegoś przyznać: prywatnie nie lubię jesieni, bo zapowiada przymrozki, krótki dzień, szarugi, wiatr… Nie będę dalej wymieniać, bo robi mi się zimno i smutno. Jesień w gabinecie natomiast – to zupełnie inna sprawa. Kocham ją, bo pozwala przeprowadzać te najbardziej wymagające, a tym samym najskuteczniejsze kuracje. Ja i moi klienci, co roku czekamy na jej przyjście.

Jesienna kuracja zwalczająca rumień i rozszerzone naczynka

Proponuje zacząć od zabiegów wzmacniających ścianki naczyń, a tym samym ograniczających występowanie rumienia. Kuracja została opracowana przez specjalistę medycyny estetycznej – dr Desmonda Fernandesa. Jest bezpieczna, bezbolesna i przyjemna. Polega na wprowadzaniu kompozycji kwasów oraz substancji nawilżających i wzmacniających przy pomocy ultradźwięków. Zabieg kończy maska z alg. Zwieńczeniem kuracji wzmacniającej może być zamykanie naczynek metodą elektrokoagulacji. Jednak często okazuje się, że nie jest to już konieczne, ponieważ rumień uległ całkowitej redukcji.

Kuracja na przebarwienia

Lato zazwyczaj robi duże spustoszenie w skórze, co szczególnie jest zauważalne przy cerach skłonnych do przebarwień. Kremy z filtrem niestety nie spełniają pokładanych w nich nadziei i w rezultacie jesienią konieczne jest przeprowadzenie intensywnej kuracji na plamy barwnikowe. Mówiąc „intensywnej” nie mam na myśli mocnych, głębokich złuszczeń, lecz delikatne kwasy – o niskich stężeniach, pozwalające złuszczyć wierzchnie warstwy naskórka. Koniecznym uzupełnieniem zabiegów w gabinecie jest stosownie serum i kremów przeznaczonych do pielęgnacji domowej. Tylko powolna, delikatna kuracja da pożądane rezultaty. Działania gwałtowne, takie jak intensywne i głębokie złuszczanie może prowadzić do hiperpigmentacji, a więc do powstania nowych przebarwień.

Jesienny problem z trądzikiem

Latem stan cery z trądzikiem ulega poprawie. Niestety jest to złudne. Owszem, skóra lepiej wygląda – bowiem opalenizna świetnie maskuje wszelkie niedoskonałości. Warto jednak pamiętać, że bakterie trądziku są beztlenowcami, świetnie więc namnażają się pod zgrubiałym od słońca naskórkiem. W rezultacie, w miesiącach jesiennych pojawiają się liczne zmiany zapalne, ropne cysty, a ilość zaskórników ulega zwielokrotnieniu. Zaradzić temu może tylko oczyszczenie manualne skóry i następująca po nim kuracja złuszczania: mikrodermabrazja diamentowa, Power Peel (sterylna mikrodermabrazja) lub złuszczanie kwasami np. glikolowym, mlekowym czy migdałowym. Wybór zależy od stopnia zaawansowania problemu.

Zmarszczki jesienią

 Proponuję zacząć od zabiegu nawilżającego, aby dobrzy przygotować skórę, nie ryzykując podrażnienia. Najlepiej sprawdzi się w tym przypadku zabieg Complex C, HSR lub Collagen Booster. Następnie można rozpocząć właściwą kurację przeciwzmarszczkową. Dla osób, które oczekują szybkich efektów proponuję mezoterapię bezigłowa lub mikroigłową, dla tych którzy pragną ujędrnienia i poprawy napięcia mięśni, wybieram Mini Lift – zabieg oparty na niezwykłym działaniu Aloe Vera. Świetnym zabiegiem anti–age jest też głębokie złuszczanie kwasem mlekowym. Ten zabieg rekomenduję szczególnie jesienią, ponieważ po nim należy unikać ekspozycji na słońce przez kilka tygodni.

Jesień w gabinecie daje możliwość bardzo intensywnej pielęgnacji. Temperatury są wówczas umiarkowane, dzień krótki, nasza aktywność fizyczna nieco spowolniona. Często dopada nas chandra i smutek. Kuracja w gabinecie pomaga przetrwać ten trudny czas: podnosi nastrój, uspokaja, wnosi optymizm w nasze życie. Dajmy więc sobie szansę, aby ta jesień była wspaniała.

,

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


  • Facebook
  • YouTube